web analytics
Podróże,  Podróże po Europie

Weekend w Edynburgu

Jak spędzić City Break w stolicy Szkocji, gdzie historia nadal miesza się z folklorem?

Co zobaczyć w Edynburgu w 2-3 dni?

Oto nasze Top 10 w Edynburgu, historycznej stolicy hrabstwa Edinburghshire.

Pomnik Waltera Scotta

“W tych ponurych i strasznych czasach obyczaje narodów zdają się przemawiać na korzyść krwawych sporów w imię błahych spraw i na korzyść wzajemnej rzezi w obronie domniemanego honoru, a często dla zwykłej rozrywki” – powiedział ponad 200 lat temu, urodzony w Edynburgu, Walter Scott – specjalista od powieści historycznej („Rob Roy”, „Ivanhoe” czy „Waverley”), a jego słowa nic a nic nie straciły na aktualności.
Po śmierci Sir Waltera Scotta w 1832 roku, mieszkańcy miasta zjednoczyli się i ogłosili konkurs architektoniczny, aby wybrać odpowiedni pomnik dla tego wybitnego pisarza.


♥ Wzgórze Calton Hill i panorama miasta

To idealne miejsce na spacer z widokiem na całe miasto w otoczeniu zabytkowych pomników i budynków. Stoją tu m.in. Dugald Stewart Monument z 1831 r. przypominający grecki pomnik Lizykratesa, a tuż niedaleko National Monument of Scotland, pomnik wzorowany na greckim Panteonie, upamiętniający Szkotów poległych w wojnach napoleońskich. Wzgórze znajduje się blisko Nowego Miasta w Edynburgu. Dawniej było osobną osadą, a z czasem zostało włączone w granice Edynburga.  Ze względu na powstałe tam zabudowania ta miejska atrakcja nazywana bywa także Akropolem Północy. Nawiasem mówiąc, na szczycie wzniesienia każdego roku 30 grudnia rozpoczyna się wielka parada z pochodniami, która kończy się w okolicach Pałacu Hollyrood (szkockiej rezydencji królowej brytyjskiej). Natomiast w Sylwestra, w centrum miasta, wzdłuż zamkniętej tego dnia dla ruchu ulicznego ulicy Princes Street, ma miejsce huczna impreza przy muzyce na żywo, która trwa ona aż do Nowego Roku.

Wejście na teren Calton Hill znajdziecie od ulicy Waterloo Place, vis a bis budynku Parlamentu Szkockiego. Piesza ścieżka na wzgórze oraz schody do pokonania nie są trudne, a wspinaczka zajmuje zaledwie kilka minutek. Z góry roztacza się piękny widok szczególnie w stronę zatoki Leith. Na Calton Hill mieści się także obserwatorium miejskie z 1776 r. oraz Nelson Monument – wieża, na której szczyt można wejść za ok. 6 funtów. Na jej szczycie znajduje się kula czasu, używana dawniej do regulacji zegarów na statkach. Ze wzgórza Calton Hill widać wille należące do bogatych kupców oraz przedstawicieli królewskich rodów, którzy z okien swoich rezydencji śledzili statki wpływające do zatoki.

♥ Obowiązkowym punktem wycieczki jest Stare Miasto, serce średniowiecznego Edynburga. Ten spacer warto zacząć od głównego traktu edynburskiej starówki, czyli Royal Mile „Królewskiej mili”. Zachwycają kolorowe witryny, ozdobione kwiatami sklepiki i kawiarenki a nawet instrumentalnej muzyki na tradycyjnych szkockich dudach można tu posłuchać.

Po drodze mijamy dość specyficzne muzeum i skarbiec historii szkockiej whisky, The Scotch Whisky Experience – atrakcja dla wielbicieli wszelkich gatunków whisky, czyli mówiąc językiem Barei, takiej „rudej wódy na myszach”. Nie wchodziliśmy, bo słyszeliśmy, że mało leją 😉🤫

Odwiedzamy The Writers’ Museum (Muzeum Pisarzy), niepozornie skrywające się w kamienicy Lady Stair’s House w Edynburgu. Życie trzech czołowych szkockich pisarzy, Roberta Burnsa, Waltera Scotta i Roberta Louisa Stevensona zostało uwiecznione w świetnie zachowanych przedmiotach codziennego użytku, prace, portrety, rękopisy. Atrakcja jest darmowa i naprawdę miło tam zajrzeć 😀

„Ten, kto jest bez nazwiska, bez przyjaciół, bez pieniędzy, bez ojczyzny, jeszcze zawsze jest człowiekiem. Kto zaś to wszystko posiada także nie jest niczym więcej” – jeszcze jeden cytat godzien wspomnienia, tym razem z powieści „Rob Roy” Waltera Scotta.

♥ Zamek w Edynburgu

To symbol miasta i całej Szkocji. Potężna twierdza, której historia sięga zamierzchłych czasów (podobno pierwsze ślady fortyfikacji pochodzą nawet z IX w p.n.e.), ale większa część murów, które dziś widzimy ma swój początek w XVI wieku, z wyjątkiem XXII-wiecznej Kaplicy św. Małgorzaty. Ze wzgórza zamkowego podziwiamy miejsce, na które wybierzemy się popołudniu, czyli wzgórze Arthur’s Seat… Kurka wodna, same wzgórza w tym Edynburgu! 😉

♥ U podnóży zamku mieści się wielki park powstały po osuszeniu znajdującego się tam niegdyś jeziora – ten park to Princes Street Garden, który oddziela Stare Miasto (Old Town) i Nowe Miasto (New Town). W parku umieszczono odlany z brązu, naturalnych rozmiarów, pomnik polskiego żołnierza i pewnego ważnego misia. To Wojtek, niedźwiedź przygarnięty przez armię Andersa, który towarzyszył polskim żołnierzom pod Monte Cassino. Wsławił się noszeniem pod ostrzałem wroga skrzynek z amunicją na posterunki artyleryjskie. Pomnik odsłonięty został 18 maja 2014 r., w 70. rocznicę zdobycia klasztoru Monte Cassino przez żołnierzy II Korpusu pod dowództwem gen. Władysława Andersa.


♥ Muzea to miejsca zajmujące szczególnie wysoką lokatę w trakcie naszych podróży, dlatego obowiązkowo udajemy się do National Museum of Scotland. Jego arcyciekawe ekspozycje znajdują się w okazałym, romańskim budynku. Wizytę rozpoczynamy od dinozaurów, szkieletów prehistorycznych zwierząt, przemierzamy przez czasy współczesne, zaawansowane technologie, podróżnicze i modowe skarby oraz odkrycia nauki – to wszystko na 7 piętrach dziedzictwa narodowego, a wejście jest darmowe.

Podobnie wygląda sprawa w National Gallery of Scotland, gdzie również nie ma opłaty za wstęp. Z pośród wystawionych prac, na uwagę zasługują perełki takie jak „Chrystus w domu Marii i Marty” Jana Vermeera, „Alegoria Starego i Nowego Testamentu” Hansa Holbeina Młodszego, a także „Diana i Akteon” Tycjana. Zapamiętajcie także inne nazwiska i tytuły: John Singer Sargent „Lady Agnew of Lochnaw”, Sir James Guthrie „In the Orchard”, Jan Steen “A Schood for Boys and Girls about 1670”, Salomon de Bray “The Twins Clara and Albert de Bray”, a przede wszystkim El Greco “An Allegory(Fabula)”. Ciekawym okazem jest także pewien zabytek współczesny, jeśli mogę użyć takiego oksymoronu, mianowicie najstarszy kolorowy telewizor na świecie 😉

♥ Po wizycie w galerii zmierzamy na rzeczone wcześniej wzgórze – Arthur’s Seat. To wygasły wulkan porośnięty dziką roślinnością. Wejście na samą górę nie jest może bardzo męczące, ale zajmuje trochę czasu. Legenda głosi, że z tego miejsca, które jest także doskonałym punktem widokowym na cztery strony świata, Król Artur przyglądał się zakończonej porażką bitwie swej armii z Piktami.

♥ Dzień drugi rozpoczynamy od Dean Village. To urocza dzielnica leżąca poza centrum miasta w dolinie rzeki Water of Leith. Turyści odwiedzający Edynburg często rezygnują z odwiedzin tej części Edynburga, a szkoda, bo to nie tylko idealne miejsce na spacer w otoczeniu zabytkowej, oryginalnej architektury, ale także dzielnica, w której można zanurzyć w dawne czasy, wetknąć nos w dostępne spacerowiczom podwórka i oficyny, z których pobrzmiewa codzienny, koloryt lokalny. Warto zajrzeć do mieszczącej się tutaj Katedry Najświętszej Maryi Panny (zdjęcie powyżej w prawym dolnym rogu).

♥ Proszę Państwa, nie sposób pominąć tego miejsca na mapie Edynburga. Greyfriars Bobby, czyli pomnik pieska autorstwa rzeźbiarza Williama Brodie. Ten wierny terier przez 14 lat czuwał przy grobie swego pana, po jego śmierci. Tę wzruszającą historię podejmowano w książkach, filmach oraz innych wytworach współczesnej sztuki, a wszystko po to, by gloryfikować przyjaźń, miłość, wierność i poświęcenie.

 

A trzeciego dnia jedziemy pociągiem do największego miasta Szkocji. Tak, tak, Edynburg wcale nie jest największy, mimo, iż jest stolicą. Jedziemy do… Glasgow! Ale to już temat na kolejną opowieść.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *