web analytics
  • Fantasmagorie

    Przyjaźń jak promień cz.2

    Marta trzymała w dłoni pęczek kopert i zastanawiała się, czy powinna czytać dalej.  Ton listów przywoływał delikatne obrazy przeszłości. Były one piękne, jak wspólnie spędzone chwile. Kobieta wodziła smutnie oczami po chylących się wyraźnie w prawą stronę literom. Charakter pisma nęcił i zapraszał do wspomnień.   Bardzo dużo radości sprawił mi list, który od Ciebie otrzymałam. I ty piszesz, że był utrzymany w tonacji nostalgicznej. Myślałam, że się popłaczę ze śmiechu. Nie mogę doczekać się października. Napędu dodaje mi myśl, że spotkamy Karolka. Szykujmy się na paradę ubiorów. Sezon jesień/zima. Wiem, to było niesmaczne, ale przypomnij sobie ten obcisły, czerwony…

  • zachód słońca
    Fantasmagorie

    Dwa dęby

    Stał na rusztowaniu i zastanawiał się nad odpowiednimi proporcjami zaprawy murarskiej. Będzie musiał ją przygotować, żeby pomóc ojcu. Ręce mechanicznie wykonywały pracę, ale w głowie dudniło, jak wyrok: Poszła z nim… Poszła z Robertem… Podwórko było duże i jasne, a…

  • Fantasmagorie

    Głowy niżej

    Ja jestem, ja istnieję, to jest pewne. Jak długo jednak? Oczywiście, jak długo myślę – Kartezjusz Rozprzestrzeniająca się epidemia koronawirusa spowodowała wprowadzenie licznych ograniczeń w kraju, a na portalach społecznościowych falę porad z propozycjami wykorzystania wolnego czasu pod hasztagiem #zostańwdomu.

  • O mnie

    Nie jestem influencerką ani ambasadorką jakiejkolwiek firmy. Nie współpracuję z żadnym wydawnictwem. Nie otrzymuję zaproszeń na znamienite rauty… ani prestiżowych nagród. Jestem sobą. Lubię pisać ołówkiem.

  • Szepcząc z ciszą,  Wiersze

    Nietrwałość

    Dlaczego niebo, które złote było musi po chwili stawać się znów szare? I czemu słowo, co tyle znaczyło okaże się dla nas serca ciężarem?   Czemu kwiat, który zachwyca dzień lub dwa zostanie tylko zaschniętym badylem, co trwa wiele dłużej?…

  • Szepcząc z ciszą,  Wiersze

    Testament

    Nim spocznie kropka na mym testamencie, dopisać muszę ostatnie tu słowa. Dla niej: zimowy ranek i krew na cemencie. Dla niego: słowik i bez i noc sierpniowa.

  • Szepcząc z ciszą,  Wiersze

    Prośba

    Jeśli kiedyś prosić mnie będziesz o gałąź jaśminu, twierdząc, że to z miłości, bądź pewny, żeś był oszukany, gdy cisnę ją w twarz pełna złości.